22. Biennale Fotografii w Technikach i Cyfrowym Przetwarzaniu Obrazu REMIS

Dataczwartek, 14 listopada 2019, godz. 19:00

MiejsceGaleria PIK

Wernisaż wystawy pokonkursowej

 


Sztuka fotografii, czyli…? 

Vilém Flusser (którego kojarzymy zazwyczaj z książką „Ku filozofii fotografii”) w swoim ważnym, ale słabo w Polsce znanym, eseju „O ważności sztuki dla przetrwania”, pisze między innymi: Ci, którzy angażują się w kulturę w ogóle, a w sztukę w szczególności, nie wierzą już, jeśli są uczciwi, że oddają się czemuś użytecznemu. Nie wierzą, że kultura, a w szczególności sztuka, której się poświęcają, ma znaczenie. Tak więc Flusserowi chodzi zapewne także o to, że – mówiąc najkrócej – jeśli poświęcamy się sztuce, robimy to, aby uczynić nasze życie względnie użytecznym i sensownym, życie, o którym wiemy (albo co podskórnie przeczuwamy), że jest w istocie daremne. Należy jednak pamiętać, że w tym kontekście słowo sztuka ma dwa znaczenia: 1 – ‘pewna umiejętność’ oraz 2 – ‘tworzenie przedmiotów, w które wpisana jest wartość dodatkowa, czyli piękno’. Najogólniej rzecz biorąc, pierwsze znaczenie odnosimy do osób, które potrafią coś wytworzyć, na przykład fotografie (Walter Benjamin używał w takiej sytuacji określenia „twórca jako wytwórca”), drugie zaś kierujemy tam, gdzie pojawia się estetyczna wartość naddana, czyli w stronę przemyślanych i zaplanowanych działań artystycznych, na przykład fotograficznych. 

 

Niemal każdy zatem konkurs, a zwłaszcza taki, z wieloletnią tradycją i odpowiednią rangą, którego regulamin zakłada ściśle określone działania techniczne (rzemieślnicze) oraz wartości estetyczne artefaktów wpisane w jasno sformułowane zasady ogólne, bywa dla jego uczestników próbą zmierzenia się z dwoma znaczeniami pojęcia sztuka. Owe artefakty, czyli kawałki papieru, na których autor umieścił obrazy fotograficzne, są więc z założenia i rękodziełem, i działaniem artystycznym, i wreszcie – jeśli autorowi towarzyszy w tym działaniu refleksja filozoficzna – próbą nadania sensu czynnościom kulturowym, które pozbawione są potocznie rozumianej użyteczności. Ta konkretna gra w kulturę, a w sztukę zwłaszcza, zwana konkursem fotograficznym, zasadza się na umowie: Ty jesteś wytwórcą (artystą), a My oceniamy (w najlepszej wierze) stworzone i nadesłane przez Ciebie obrazy fotograficzne. Owa gra w kulturę i sztukę fotografii jest społecznie użyteczna tylko na poziomie formalnym i estetycznym (w ramach relacji: nadawca – odbiorca), choć niektórym autorom przynosi konkretne, wymierne korzyści w postaci nagrody, splendoru, wystawy i śladu pozostawionego w historii danego konkursu. 

 

W tej edycji REMIS-u, już dwudziestej drugiej, Jury jednogłośnie przyznało nagrodę Grand Prix oraz trzy równorzędne wyróżnienia. Kilkanaście prac zostało odrzuconych we wstępnej selekcji, ponieważ ich Autorzy nadesłali fotografie sprzeczne z założeniami regulaminu. Zwyciężyła praca wykonana w technice ambrotypii (mokrej płyty kolodionowej), znanej fotografom od 1851 roku, czyli jednej z dawniejszych pozytywowych technik fotograficznych. Wybrany przez Jury portret (jeden z pięciu w cyklu) młodej, długowłosej kobiety w ciemnym odzieniu najciekawiej, naszym zdaniem, wpisał się w tradycję ambrotypii i estetyki mokrego kolodionu. Pozostałe prace nagrodzone wyróżnieniami zapracowały na naszą uwagę walorami technicznymi, oryginalnym podejściem do tematu i bezpretensjonalną urodą. Trudno w tym miejscu opisywać ich treść, ponieważ prace te zasługują na to, aby je oglądać, a nie, by o nich rozprawiać. Wnioski? Tylko jeden, ale najważniejszy: po raz kolejny zwyciężyła SZTUKA FOTOGRAFII. 

 

Krzysztof  Szymoniak    

Forum Synagoga Kino Komeda Nasz profil na facebooku Nasze konto na youtube Wirtualna wycieczka

Partnerzy

Jeżeli chcesz otrzymywać maile z informacjami o bieżącej działalności i zaproszenia na organizowane przez nas przedsięwzięcia, zasubskrybuj newslettera podając poniżej swój adres e-mail.